poniedziałek, 15 października 2018

Tort różowy motyl

Witam, witam:) dzisiaj pokażę Wam jeden z powodów, dla którego mój poprzedni tydzień był taki pracowity. W miniony czwartek moja młodsza Babeczka skończyła siedem lat. Z tej okazji były koleżanki z klasy, prezenty, wspólne śpiewanie sto lat i oczywiście maminy tort;). Motyl bardzo się podobał Jubilatce jak i innym dziewuszkom. Tort jest bardzo różowy, "cukierkowy" nawet, ale z drugiej strony taki właśnie miały być. W końcu tylko raz  kończy się 7 lat ! Wy możecie przygotować go w mniej krzykliwej formie i dodać na wierzchu owoce i też będzie wyglądał znakomicie....
I pomyśleć,że pierwszy tort jaki wykonałam to był tort na pierwsze urodzinki tejże właśnie Księżniczki. Wtedy był bardzo skromny, śmietanowy z brzoskwiniami z napisem z gotowych czekoladowych literek. Ale i tak byłam z siebie mega dumna! I tak załapałam bakcyla do pieczenia tortów i innych wypieków, ponieważ zawsze chciałam być Mamą, która przygotowuje torty dla swoich dzieci z okazji ich święta. Jak to dobrze,że udaje mi się realizować ten plan. Prawda? Serdecznie zapraszam na przepis:)

























Biszkopty:
6 jajek rozm. M
3 budynie malinowe bez cukru
12 łyżek cukru
3 łyżki mąki
szczypta soli
różowy barwnik
Masa I:
500 ml mleka 1,5%
1 budyń malinowy
1 galaretka malinowa
Konfitura malinowa:
400 g malin ( mogą być mrożone)
2 łyżki cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej+2 łyżki wody
1 łyżeczka żelatyny+ 2 łyżki wody
Masa II:
1/2 przygotowanej konfitury malinowej
330 ml śmietany 30%
400 g serek naturalny
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny+3 łyżki wody
Dodatkowo:
czekoladowe ozdoby
wiórki z opłatka
kwiatki z opłatka
1 rurka waflowa

Tortownica 18 cm

Biszkopty:
Należy upiec trzy biszkopty ( każdy z 2 jajek). Do każdego kolejnego surowego ciasta biszkoptowego dodawać coraz mniejsze ilości barwnika. 
W małej misce wymieszać 1 łyżkę mąki i jeden budyń. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. W kolejnym kroku stopniowo dodawać cukier (4 łyżki) i wciąż ubijać. Następnie dodawać po 1 żółtku i mieszać do połączenia składników. Do masy jajecznej dodać barwnik oraz przesiać sypkie składniki,dodać  mieszać łyżką do połączenia się składników. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wylać masę. Wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i piec około 10-12 minut. Wyjąć i ostudzić. 

Masa I:
Budyń malinowy ugotować wg przepisu na opakowaniu. Do gorącego budyniu dodać galaretkę malinową ( proszek) i dokładnie wymieszać do połączenia i rozpuszczenia proszku. Gorący budyń wylać na pierwszy najciemniejszy blat ciasta. Ostudzić, wstawić do lodówki do lekkiego stężenia, po czym ułożyć drugi, odrobinę jaśniejszy biszkopt.

Konfitura malinowa:
Do rondelka przełożyć maliny, dodać około 2-3 łyżki wody i doprowadzić do zagotowania. Dodać cukier, wymieszać i gotować aż do rozpadnięcia owoców. Następnie zmiksować na puree i przetrzeć przez sito. Postawić ponownie na ogień i dodać mąkę rozpuszczoną w 2 łyżkach wody. Zagotować, stale mieszając. Gotować 2 minuty, uważać aby nie przypalić konfitury. W między czasie żelatynę namoczyć w wodzie. Dodać do gorącego puree i mieszać do rozpuszczenia.
Na drugi biszkopt wylać połowę konfitury i wyrównać. Po ostudzeniu wstawić do lodówki do stężenia.

Masa II:
Resztę konfitury ostudzić. Żelatynę namoczyć w wodzie, następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Ostudzić. 
Serek wymieszać mikserem z konfiturą i cukrem pudrem. Śmietanę ubić na sztywno. Stopniowo dodawać ją do serka i delikatnie mieszać. Na koniec cienką strużką dodawać żelatynę i mieszać do połączenia aby nie było grudek. Połowę masy rozsmarować na konfiturze. Ułożyć ostatni biszkopt. Wstawić do lodówki na około 2-3 godziny.

Dekoracja:
Tort uwolnić z obręczy. Przekroić na pół. Otrzymane połówki ułożyć "okrągłą" stroną do siebie. Nałożyć część kremu nadając kształt motyla. Wyrównać krem i udekorować resztą kremu i innych ozdób. Wstawić tort na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem rurkę przekroić na pół i wcisnąć z jednej strony tworząc czułki motyla. Smacznego! 









piątek, 12 października 2018

Likier cappuccino

Witajcie :) i jak minął tydzień?  U mnie pracowicie i ciągle w biegu,pomimo że urlop miałam. Czyli normalne dni matki ;). Dlatego myślę, że w piątkowy wieczór należy mi się chwila relaksu przy czymś pysznym. Dlatego dzisiaj proponuję delikatny likier o smaku cappuccino. U mnie wytrzymał w lodówce dwa tygodnie,nic nie tracąc na smaku. Macie ochotę zgrzeszyć ze mną?  Zapraszam serdecznie! :)












250 ml wódki
200 ml mleczka skondensowanego niesłodzonego
1 opakowania cappuccino - smak czekolada lub orzechowy

Do rondelka przelać mleczko,dodać proszek cappuccino. Wymieszać i postawić na ogień. Doprowadzić do zagotowania,ale należy uważać gdyż masa lubi się przypalić. Zdjąć z ognia, ostudzić i dodać wódkę. Dokładnie wymieszać. Schłodzić przed podaniem.
Smacznego!



środa, 10 października 2018

Pomidorowo- paprykowy sos z kurczakiem, cukinią i kukurydzą

Dzień dobry ;) Poznań ciepły i słoneczny od rana. Prawdziwa złota polska jesień. Naprawdę cudnie jest. Dla mnie mogłoby być tak do ostatniego marca a od kwietnia 10 st więcej i było by dla mnie idealnie ;). Ale się rozmarzyłam co???:-P. Czas więc wrócić do rzeczywistości i zapodać jakiś przepis. No to mam dla Was sos do makaronu. Makaron lubię pod każdą postacią, ale z sosem i mięsem najbardziej. Tym razem wykorzystałam kurczaka i świeżą kukurydzę. Do tego makaron bugatini. Znacie go? Ja wziąłam z półki w sklepie sądzą,że to zwykle spaghetti. Gdy otworzyłam opakowanie to już w grubości coś mi się nie zgadzało. Jest znacznie grubszy niż spaghetti i dodatkowo ma dziurkę w środku. Jest bardzo smaczny i sycący. Serdecznie zapraszam do gotowania:) 











500 g przecieru pomidorowego
1 czerwona papryka
1 cukinią
1 kolba kukurydzy
1/2 cebuli
1 duża marchewka
1 pierś z kurczaka
1 łyżeczka przyprawy suszone pomidory/ czosnek
2 łyżki sosu teryiaki
3 łyżki oleju
Sól do smaku
1 łyżeczka miodu

Mięso umyć i osuszyć. Pokroić w kostkę średniej wielkości. Przełożyć do małej miseczki, dodać suszone pomidory z czosnkiem i sos teryiaki. Wymieszać, odstawić na 5 minut.

W garnku rozgrzać olej,wrzucić kurczaka. Smażyć do ścięcia białka.  Gdy to nastąpi dodać pokrojoną cebulę i marchewkę. Po kolejnych 3 minutach dodać pokrojoną cukinie i ziarna kukurydzy. Dodać 1/4 szklanki wody i dusić całość.

W międzyczasie przecier zmiksować ze sprawioną papryka. Gdy płyn w garnku odparuje wlać przecier i gotować całość do miękkości wszystkich składników. Doprawić solą,pieprzem oraz miodem. Podawać z makaronem. Smacznego!














poniedziałek, 8 października 2018

Francuskie rogaliki z kremen czekoladowo-orzechowym

Dzień dobry :) i zaczynamy kolejny tydzień :) na dobre rozpoczęcie proponuję rogaliki z kremem czekoladowym i orzeszkami ziemnymi. Przygotowałam je na bazie ciasta francuskiego. Bardzo lubię rogaliki,ale nie zawsze jest czas na wyrabiania ciasta kruchego albo drożdżowego. I wtedy dobrym rozwiązaniem jest ciasto francuskie. Praca idzie szybko i sprawnie,a dzięki temu możemy zabrać do pracy lub szkoły chrupiący i pyszny wypiek. Moje dziewuszki miały ogromny uśmiech po powrocie ze szkoły, bo do śniadaniówki dostała takie cudeńka. Zapraszam:)













1 płat ciasta francuskiego-300 g
50 g nutelli
40 g orzeszków ziemnych niesolonych
20 g śmietany 12%
2 łyżeczki cukru
1/2 jajka

Orzeszki przełożyć do woreczka foliowego i potraktować go kilkanaście razy wałkiem. Rozdrobić,ale nie na okruchy (1 łyżeczkę odłożyć na bok). Przełożyć do miseczki,dodać nutelle,śmietanę i cukier. Wymieszać na jednolitą pastę.
Ciasto pokroić na trójkąty. Nałożyć nadzienie,rozsmarować i zrolować na rogalik. Posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać resztą orzeszków. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st około 20-25 minut, do wyraźnego zrumienienia.
Wyjąć i ostudzić na kratce. Smacznego!





niedziela, 7 października 2018

Pierś kurczaka faszerowana gotowanym mięsem drobiowym i oscypkiem

Sto procent mięsa w mięsie? W niedzielę na obiad?? A dlaczego by nie? Polecam pierś z kurczaka faszerowaną jeszcze większą ilością kurczaka złamanego smakiem oscypka. Wierzcie mi zaspokoi apetyt nie jednego marudy kulinarnego 😉 Mój osobisty maruda początkowo kręcił nosem na taki zestaw, ale po pierwszym kęsie szybko przestał narzekać i zjadł ze smakiem. Czego i Wam życzę na niedzielny obiad:)

























3 piersi z kurczaka
2 ugotowane nóżki z kurczaka- ok. 180 g mięsa ( waga samego mięsa po ugotowaniu)
15 g wędzonego oscypka
1/5 pęczka natki pietruszki
1 łyżeczka sosu z zielonych papryczek japalenio
2 jajka
bułka tarta, mąką do panierowania
sól,pieprz do smaku

Sprawić ugotowane nóżki z kurczaka, czyli oddzielić mięso od kości. Zmielić w maszynce do mięsa lub w pojemniku blendera z ostrzami. Przełożyć do miski.Dodać starty na drobnych oczkach oscypek. Natkę drobno posiekać i dodać do farszu. Doprawić solą, pieprzem i sosem z papryczek. Wymieszać. Mięso umyć, osuszyć. Odkroić polędwiczkę. Pozostały kawałek mięsa naciąć tworząc kieszonkę w środku.Oprószyć solą i pieprzem, wewnątrz kieszonki również.

Do każdej piersi nałożyć obficie mięsnego farszu, spiąć mięso wykałaczkami. Bułkę wymieszać w głębokim talerzu z mąką. Do drugiego talerza wybić jajka i je dokładnie roztrzepać. Każdy kawałek mięsa panierować w jajku, a następnie w mieszance bułki i mąki. Kłaść na rozgrzany olej. Obsmażyć z każdej strony na rumiano, po czym przełożyć na blachę do pieczenia wyłożonej papierem. Piekarnik nagrzać do 190 st i piec mięso około 25-30 minut. Przed podaniem wyjąć wykałaczki. Smacznego!




sobota, 6 października 2018

Prosty ratatuj

Witam w sobotę:) macie plany/pomysły na dzisiejszy obiad? Nie ? To zapraszam do siebie! Co powiecie na mega proste a jakże efektowne danie z samych warzyw? Wykonanie nie sprawi Wam problemu a efekt na stole wywoła ogólne-wow! Ja przygotowałam taką porcję dla siebie solo, tylko chrupiąca ciabatta do tego. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby ugotować do ratatuj ryż czy kaszę. A dla hardcorowych smakoszy ten ratatuj może być sałatką na ciepło do tradycyjnego schabowego. Co myślicie o takim połączeniu? Zapraszam i udanej soboty:)   
























1/2 dużej czerwonej papryki
1/2 dużej żółtej papryki
1 cukinia
1/2 bakłażana
1 cebula
80 g koncentratu pomidorowego
50 ml letniej przegotowanej wody
1 łyżka słodkiego sosu chili
1 łyżeczka majeranku
Sól, pieprz
Oliwa z oliwek w sprayu


Do miseczki przełożyć koncentrat,wodę oraz sól,pieprz i majeranek. Wymieszać dokładnie. Wylać do małej formy do zapiekania (18 cm średnica),  wyrównać .

Wszystkie warzywa umyć, osuszyć i pokroić w plasterki. Układać na przemian w naczyniu. Oprószyć całość solą i pieprzem, skropić oliwa. Piec w 180 st około 40 minut. Smacznego!





piątek, 5 października 2018

Torcik z kremem śmietanowym i żelką pigwowo- jabłkową

Hej, hej:) dawno, nawet bardzo dawno nie było tortu z prawdziwego zdarzenia u mnie. Chyba ostatni raz w maju na komunię dla koleżanki. Potem nie było okazji na takie wypieki, aż do zeszłego tygodnia. Imieniny mojego Męża. Mężu jest teraz w ciągu tygodnia poza domem i na weekend wraca i chciałam zrobić mu niespodziankę. I zrobiłam taki oto prezent-niespodziankę na imieniny. Dziewuszki zrobiły piękne laurki i "impreza" udała się wyśmienicie. Do tego wykorzystałam składnik,którego nigdy nie używałam czyli pigwę. Zostałam obdarowana kilkoma sztukami z ogrodu i postanowiłam wykorzystać je do ciasta, a konkretnie tortu;). Tort jak wygląda sami widzicie, jak smakuje to musicie go zrobić. Ale zapewniam Was,że się nie zawiedziecie. Jest naprawdę pyszne! Pięknie zapraszam!:)






Biszkopt :
3 jajka
3 łyżki mąki
6 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Różowy barwnik
Żelka:
330 g owoców pigwy( waga po obraniu i odpestkowaniu)
500 ml soku jabłkowego
3 łyżeczki żelatyny
Ewentualnie cukier
Krem śmietanowy:
330 g śmietany 30%
540 g serka homogenizowanego truskawkowego
2 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny
Dodatkowo:
Wiórki z opłatka
Gorzka czekolada

Żelka:
Żelkę najlepiej przygotować dzień przed składaniem tortu.
Do rondelka przełożyć pokrojone owoce pigwy. Zalać sokiem i zagotować.  Gotować do miękkości. W razie konieczności dodać odrobinę wody. W międzyczasie żelatynę namoczyć w 2 łyżkach wody.
Pigwę zmiksować na gładko. Do gorącego musu dodać żelatynę i dokładnie wymieszać do rozpuszczenia. Przelać do formy w której będzie robiony tort. U mnie silikonowa forma serce. Zostawić do ostygnięcia,następnie przełożyć na całą noc do lodówki.

Biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. W kolejnym kroku stopniowo dodawać cukier i wciąż ubijać. Następnie dodawać po 1 żółtku i mieszać do połączenia składników. Do masy jajecznej przesiać mąkę i mieszać łyżką do połączenia się składników. 2 łyżki ciasta odłożyć, a resztę ciasta przełożyć do formy.Do odłożonego ciasta dodać barwnik,wymieszać i nakładać kleksami na jasny biszkopt. Zrobić esy-floresy. Piec w 170 około 15-20 minut do suchego patyczka. Ostudzić i rozkroić na pół.

Krem śmietanowy:
Żelatynę zalać 2 łyżkami wody,zostawić do napęcznienia. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Przestudzić.
Śmietanę ubić na sztywno. Cały czas ubijając dodawać serek i dokładnie połączyć. Następnie cienką strużką dodawać Zelatyne i wymieszać dokładnie, aby nie było grudek.

Składanie tortu:
Na paterze ułożyć pierwszy biszkopt. Wyłożyć na niego połowę kremu. Następnie ostrożnie, ale sprawnie wyłożyć żelkę owocowa. Kolejna warstwa to biszkopt. Na którym rozsmarować krem,zostawiając część do udekorowania. Wstawić do lodówki na 2-3 godziny. Przed podaniem udekorować resztą śmietany,wiórkami z płatka i startą czekoladą.
Smacznego !